Pokazywanie postów oznaczonych etykietą myśli. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą myśli. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 8 maja 2011

przewrotność losu

Co jest najśmieszniejsze w ludziach:

Zawsze myślą na odwrót: spieszy im się do dorosłości, a potem wzdychają za utraconym dzieciństwem. Tracą zdrowie by zdobyć pieniądze, potem tracą pieniądze by odzyskać zdrowie. Z troską myślą o przyszłości, zapominając o chwili obecnej i w ten sposób nie przeżywają ani teraźniejszości ani przyszłości. Żyją jakby nigdy nie mieli umrzeć, a umierają, jakby nigdy nie żyli.

Paulo Coleho

środa, 16 lutego 2011

etos pracy

Czasem przeklinam śląskie pochodzenie i wychowanie, które zakorzeniło we mnie przyzwoitość i szacunek do uczciwej pracy.
Czasem myślę sobie, że jedyną firmą, do której nie będę miała zastrzeżeń, będzie taka, która jest moją wyłączną własnością.

niedziela, 31 października 2010

pomysły

Zawsze się zastanawiałam, skąd biorą się pomysły na biznes.
Niestety, nadal nie wiem skąd, ale stwierdzam ze zdumieniem, że nagle zaczęły się tłoczyć w mojej głowie.

Gdybym tylko mogła uwolnić się od ograniczeń i zacząć je wszystkie realizować...

poniedziałek, 18 października 2010

jesienna zaduma

W tym roku jesień mnie zaskoczyła. Jeszcze tak niedawno czekałam z utęsknieniem na ciepłe dni i miałam nadzieję, że potrwają jak najdłużej. Teraz wtulam nos w szalik i wkładam rękawiczki.
Mam ochotę powiedzieć "jak ten czas szybko leci".
Do końca grudnia jeszcze trochę czasu, ale mam wrażenie, że rok 2010 przemknął niezwykle szybko. Tyle chciałam zrobić, a wydaje mi się, że osiągnęłam tak niewiele.

wtorek, 28 września 2010

globalizacja

Praktycznymi skutkami globalizacji, podróżowania i posiadania znajomych na całym świecie są dwa zjawiska.
1. Sprawdzanie strefy czasowej przed wykręceniem numeru telefonu.
2. Wpisanie w kalendarz terminów świąt obchodzonych przez inne religie.
Żyjemy w globalnej wiosce...

wtorek, 31 sierpnia 2010

blog day

Dziś mamy Blog Day.
Zatem wszystkiego najlepszego wszystkim bloggerom. Oby życie nieustannie dostarczało inspiracji.

niedziela, 22 sierpnia 2010

niedoczas

Naprędce spisywałam na kilku karteczkach sprawy do załatwienia. Zrobiłam kilka wpisów w kategorii "zadania" na dwóch laptopach. Zsynchronizowałam je potem z dwiema komórkami.
Panika. Tyle do zrobienia i nie wiadomo w co ręce włożyć.

No właśnie. Nie wiadomo w co ręce włożyć. Poświęciłam godzinę na spisanie wszystkiego w jednym miejscu i ustalenie priorytetów. W ciału pół dnia wiele ważnych rzeczy zostało odznaczonych na liście jako wykonane.

Niedoczas nie jest zjawiskiem obiektywnym. Jest stanem naszej głowy i notatek.

sobota, 14 sierpnia 2010

czy można zdecydować o zakochaniu?

Umieściłam na facebooku śmieszny wpis, mówiący że zgodnie z moim horoskopem w najbliższym czasie zakocham się w obcokrajowcu podczas podróży zagranicznej. Wywołało to całkiem żywą dyskusję wśród moich znajomych. W pewnym momencie skomentowałam, że nie zamierzam się w nimi zakochiwać.

Dziś ponownie zastanowiłam się nad tymi słowami. Czy można zaplanować zakochanie? Czy można o nim zadecydować? Albo je powstrzymać?

Jesteśmy karmieni historiami o miłości od pierwszego wejrzenia. Filmy serwują nam model romantycznej miłości, która spada na głównych bohaterów jak grom z jasnego nieba. A ja nigdy tego nie czułam i czuję się przez to trochę dziwna. Albo oszukana.
Myślę również o moich znajomych, którzy weszli w związek małżeński z konieczności lub woli rodziny (co się zdarza w innych krajach). Czasem nawet nie znali dobrze małżonka. I dziś są szczęśliwi. Mówią, że nauczyli się kochać. Ominęło ich wielkie szaleństwo emocji, ale czy przez to są ubożsi?

czwartek, 12 sierpnia 2010

już się nie boję

Znajomy wielokrotnie zachęcał mnie do porzucenia pracy na etacie i rozpoczęcia czegoś na własny rachunek. On sam niemal etatowo tworzy nowe biznesy, doprowadza je do rozkwitu, a potem sprzedaje. Lubi pracę pioniera.
Przez wiele lat się bałam. Lubię tę przyjemną regularność, z jaką wypłata spływa co miesiąc na konto.
Niespodziewanie pojawiła się możliwość wejścia do spółki. Zdecydowałam się zainwestować. Pozostaję na etacie, ale już wkrótce zostanę przedsiębiorcą.

Trudno wytłumaczyć zjawisko psychologiczne, jakie się z tym wiąże, ale jestem zdumiona rezultatem - przestałam się bać. Mam nowe pomysły na rozwinięcie biznesu. Mam pomysły na nowe biznesy. Dziś powstrzymuje mnie brak kapitału, ale wiem, że z czasem kapitał się znajdzie i będę mogła rozwinąć skrzydła.

Mam tylko nadzieję, że do tego czasu strach nie wypełznie spod szafy i nie obejmie mnie znowu swoimi lepkimi mackami...

sobota, 7 sierpnia 2010

chciwość jest dobra

Nie, nie uległam bezkrytycznej fascynacji ideą wolności finansowej i książkami Roberta Kiyosaki. Do myślenia dała mi jednak jedna obserwacja.
Faktycznie osoby, którym finansowo się nie powodzi, mają tendencję do powtarzania, że "pieniądze szczęścia nie dają", "nie można się uczciwie dorobić", itp. A ja myślę sobie, że owszem - są ważniejsze sprawy w życiu - ale to właśnie dzięki pieniądzom można żyć bez trwogi o to, czy starczy do pierwszego, można spełniać marzenia, czasem poszaleć. I nie ma nic nagannego w pragnieniu posiadania pieniędzy. Powiedzmy to głośno: chciwość jest dobra!

niedziela, 1 sierpnia 2010

nowe możliwości

Dziś rozumiem ludzi szukających natchnienia.
Przez ponad miesiąc poszukiwałam pomysłu. Szukałam go we własnym umyśle i w oczach innych ludzi. Zapisywałam dziesiątki pytań i znajdowałam na nie setki odpowiedzi, którym towarzyszyły tysiące wątpliwości, warunków, uwag.
Potem niespodziewanie coś się odblokowało. Elementy nieistotne oddzieliły się od tych ważnych. Z chaosu pojawiła się obietnica jakiejś całości. Ramy, w której teraz trzeba powkładać rozsypane elementy układanki.

wtorek, 29 kwietnia 2008

Kobiety i koty zawsze będą robić to, co chcą, a mężczyźni i psy powinni się zrelaksować i powoli oswajać z tą myślą.
Robert A. Heinlein

środa, 2 kwietnia 2008

matrix

Neo: I know you're out there. I can feel you now. I know that you're afraid. You're afraid of us. You're afraid of change. I don't know the future. I didn't come here to tell you how this is going to end. I came here to tell you how it's going to begin. I'll hang up this phone. And then I'll show these people what you don't want them to see. I'm going to show them a world without you. A world without rules and controls, without borders or boundaries. A world where anything is possible. Where we go from there is a choice I leave to you.

poniedziałek, 17 marca 2008

Dokonywaliśmy rzeczy wielkich i pięknych...

... Zmienialiśmy świat. A na koniec udało nam się wszystko spierdolić.

Nie spodziewałam się niczego nadzwyczajnego po "Wojnie Charliego Wilsona", choć obsada gwiazdorska. Faktycznie, można mu wiele zarzucić.
A jednak zastanowiło mnie przesłanie. USA wydały miliard dolarów na walkę z sowietami w Afganistanie. Zadano sobie mnóstwo trudu, aby wyszkolić i uzbroić mudżahedinów. A potem zabrakło woli politycznej, aby wydać milion dolarów i umożliwić odbudowę wyniszczonego wojną kraju. Wśród ruin i piachu pustyni, z głębokiej frustracji i braku możliwości rozwoju, zrodził się terroryzm.

Puenta prosta jak na amerykański film przystało. I niezwykle odważna, jak na amerykański film, który powstał kilka lat po tragedii 11 września. Podjęto próbę uświadomienia społeczeństwu amerykańskiemu, że obecna wojna z terroryzmem jest pokłosiem polityki prowadzonej kiedyś względem Afganistanu. Obawiam się jednak, że społeczeństwo tego i tak nie rozumie. Albo wcale o to nie dba.

niedziela, 17 lutego 2008

$$$

Pieniądze, które posiadamy, dają wolność i bezpieczeństwo.
Pieniądze, których pragniemy, motywują do działania.

wtorek, 12 lutego 2008

efekt motyla

Najdrobniejsze myśli, najmniejsze wydarzenia potrafią zmienić bieg historii.

I zmieniają

niedziela, 3 lutego 2008

...

Puccini dźwięczał mi w uszach od wczorajszego wieczoru.
L.Pavarotti - Nessun dorma
Paryż, 1998 r. To najbardziej emocjonalne i poruszające wykonanie, jakie udało mi się znaleźć. Pavarotti powiedział, że przed tym występem przez kilka dni powstrzymywał się od mówienia, aby mieć perfekcyjny głos... Ideał.

RIP

wtorek, 11 grudnia 2007

sobota, 8 grudnia 2007

[...]

Inside my heart is breaking
My makeup may be flaking
But my smile still stays on

The show must go on...