sobota, 27 grudnia 2003

Kiedy wyrzekamy się marzeń i odnajdujemy spokój zaznajemy krótkiego okresu cichego zadowolenia. Jednak trupy marzeń zaczynają w nas gnić i zatruwać atmosferę. Stajemy się okrutni wobec otoczenia, a w końcu to okrucieństwo zwraca się przeciw nam samym. Skądś wyłaniają się cierpienie i psychozy. Ryzykowne skutki walki, której chcieliśmy uniknąć - rozczarowanie i klęska - okazują się jedynymi owocami naszego tchórzostwa.

poniedziałek, 22 grudnia 2003

Uważaj, bo kiedy staniesz się bożyszczem frustratów, wszyscy nieudacznicy wejdą ci na głowę.

piątek, 19 grudnia 2003

...więc antidotum na moje wątpliwości będzie milczenie.

czwartek, 18 grudnia 2003

środa, 17 grudnia 2003

"Czy pisząc dzienniki z myślą o tym, że ktoś tam je będzie czytał, czy można być naprawde szczerym wobec samego siebie, czy nie zafałszowujesz prawdy o sobie samej, wobec siebie samej?"

Pomyślę. Obiecuję.

Dzięki.